{Działalność WSPA związana z niedźwiedziami jest szczególnie znana. Ich obecne działania skierowane są w kierunku zaprzestania praktyk hodowli, walk i ”tańców” niedźwiedzi. Praca WSPA przyczyniła się w dużym stopniu do zaprzestania walk niedźwiedzi na terenie Pakistanu.}
Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
Po raz kolejny się o tym przekonałam. Jeden artykuł w książce od angielskiego i jeden puszczony film wystarczył.
Zaciskałam szczęki i odwracałam wzrok. Pieczenie w oczach nasilało się, a gula w gardle rosła. Jednak mimo moich ogromnych starań ta jedna samotna łza i tak znalazła ujście.
Stojąc teraz tyłem do dużych okien nadal mam te obrazy w pamięci. Każdy cholerny piksel był wypełniony cierpieniem. To jak traktowali te zwierzęta było okropne i okrutne. Wręcz nieludzkie.
Czasem jedno małe zdarzenie uruchamia całą lawinę.
To, czego się dowiedziałam dało mi do myślenia i zmusiło bym przyszła tu. Do pokoju, gdzie cały świat stoi otworem. Do pokoju, gdzie można zobaczyć wszystko.
Przygryzam dolną wargę i wykręcam sobie palce. Nie potrafię znaleźć odwagi, by spojrzeć przez te okna.
Boję się tego, co mogę tam ujrzeć.
Skrzypnięcie drzwi.
Zerkam w ich kierunku szybko, czując dziwny niepokój.
"Nie spodziewałam się, że Cię tu znajdę..."
To głos dociera jako pierwszy do moich uszu. Dopiero po kilku sekundach ona staje w drzwiach.
"Też się tego nie spodziewałam, ale... Ale coś dało mi do myślenia i... Musiałam."
Odpowiadam cicho, wpatrując się tępo w jakiś punkt na ścianie, tuż za nią.
"Więc?"
Pyta obojętnie, bardziej jakby z przymusu, niż z prawdziwej ciekawości. Zasikam pięści.
"Czytałam artykuł w piątek o walkach niedźwiedzi w Pakistanie, potem puszczono nam też film i... To było naprawdę okropne! Wiesz co oni robią tym biednym zwierzętom?! Wyrywają im kły, usuwają pazury, przywiązują je liną na środku areny i one są tam po prostu bezbronne! BEZ-BRON-NE, rozumiesz? Wystawione na gryzienie wściekłych, wygłodzonych psów. Są przetrzymywane w ciasnych klatkach, katowane, trenowane do innych, durnych występów. Ludzie czerpią przyjemność na ich cierpieniu. Jak bardzo ludzkie to jest?"
Przerywam na moment czując pieczenie w oczach. Nie. Nie będę płakać. Nie znowu, nie teraz, nie przy niej.
Nie odpowiada. Patrzy na mnie bez żadnych emocji. Bez emocji.
Zaciskam zęby i walczę z ochotą uderzenia jej w twarz. Niech sama poczuje to cierpienie. Niech poczuje ból.
"Już nawet nie chodzi o to! Już nie chodzi o te biedne zwierzęta, tylko o to jak wiele jest rzeczy na tym świecie, o których nie wiemy, albo ich nie widzimy. Zastanawiam się jak wiele jest tam spraw, które z pozoru są niewidzialne, a jednak widzialne. Które wystarczy tylko chcieć dostrzec. Bo przecież to, że czegoś nie widzimy nie oznaczy, że to coś nie istnieje, prawda? Ludzie nie mogą myśleć, że jeśli nie widzą krzywdy innych, to ona nie istnieje, bo ISTNIEJE. W jak wielkiej, błogiej nieświadomości i słodkiej niewiedzy żyjemy, do cholery?!"
Ostatnie zdanie wykrzykuję i zdaję sobie sprawę, że przesadziłam, a ona czerpie z tego satysfakcję. Niemalże przyjemność.
Podchodzi do mnie powolnym krokiem, z dziwnym uśmiechem na twarzy, który mi się nie podoba. Wiem, że coś szykuje. Czuję to.
Kiedy jestem dla niej na wyciągnięcie ręki, chwyta mnie mocno pod brodą, prawie że za szyję. Próbuje odkręcić moją głowę.
"Spójrz. Przecież po to tu przyszłaś."
"Przestań!"
Usiłuję się wyrwać, ale ona zdaje się być silniejsza. Absurdalne, przecież jesteśmy takie same.
"Spójrz, a się dowiesz."
Niemal widzę oczami wyobraźni jej złośliwy uśmiech na ustach i słyszę śmiech. Stoję przodem do okna. Oczy mam mocno zaciśnięte.
"Otwórz oczy i patrz!"
Szarpie mną, a ja uchylając powieki, czuję się jakbym popełniała największe przestępstwo świata. Patrzę i... Nie mam słów, aby wyrazić tego co tam się dzieje.
Piekło.
Mordęga.
Katusze.
Cierpienie.
Niesprawiedliwość.
Przemoc.
Głód.
Tortury.
ŚMIERĆ.
Odwracam głowę, wyrywając się z jej uścisku. Oddycham spazmatycznie.
"Teraz już wiesz?"
Patrzę na nią wściekle. Ten spokój w jej głosie i ten brak uczuć przepełnia mnie przerażeniem. Jak tak można? Jak można być tak nieczułym?
"Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Zapamiętaj to. Gdyby ludzie wiedzieli o wszystkim co ma miejsce na całym świecie, pękłoby im serce."
Mimo, że ma rację nie słucham jej. Wybiegam z pokoju. Nie chcę tam być. Nie chcę uczestniczyć w tym okrucieństwu. W moim sierocińcu taka nieludzkość nie ma prawa istnieć. I nigdy nie będzie miała.
Zakuta w łańcuchy swoich marzeń.
.jpg)
NIE LUBIĘ CIĘ! miałam właśnie się zabrać za pisanie kolejnego shota, który wyobraź sobie miał być bardzo śmieszny, ale teraz chyba nic z tego nie wyjdzie, bo się popłakałam... kurde, normalnie się poryczałam, jak czytałam ten fragment o tym, co robią tym niedźwiedziom. ludzie są okropni, najchętniej to zrobiłabym im to samo, co oni robią tym zwierzętom, ale wtedy zniżyłabym się do ich poziomu. no weź... i jak ja mam teraz cokolwiek zabawnego napisać :c
OdpowiedzUsuń